czwartek, 2 sierpnia 2012

wińscé ze swiata

wczora mój przëjacél
pòwstrzimôł swòje żëcé

rozglądóm sã pò hòrizonce jistnieniô
i jegò ju tuwò ni ma

zakriwóm òczë i płaczã
ùmôrł na smierc
wëcopôł sã w wiecznosc

sóm sobie to zrobił
na òsobnoscë

wëszedł ze swiata
jak z gwôsny jizbë

ùmiérôł ze strachù
ju dôwno
maklôł wëtworë piekła

cerpiôł na ból
głãbszi jak pamiãc Bòga
i barżi samòtny
jak sama samòtnosc

wespółczëjã bezwstidno
jak półnadżé dzeckò

skaczącë z 11 piãtra chmùrnika
chcôł dolecec na planétã
jesz wrażlëwszich lëdzy

schizofrenik
cerpiący za całi swiat
w całi rozcygłoscë cerpieniô
zabił sã


wyjście ze świata

wczoraj mój przyjaciel
powstrzymał swoje życie
 
rozglądam się po widnokręgu istnienia
i go już tutaj nie ma
 
zakrywam oczy i płaczę
umarł na śmierć
wycofał się w wieczność

wyszedł ze świata
jak z własnego pokoju

umierał ze strachu
już dawno
macał wytwory piekła

sam sobie to zrobił
na osobności
 
cierpiał na ból
głębszy niż pamięć Boga
i bardziej samotny
niż sama samotność
 
współczuję bezwstydnie
jak półnagie dziecko
 
skacząc z 11 piętra drapacza
chciał dolecieć na planetę
jeszcze wrażliwszych ludzi
 
schizofrenik
cierpiący za cały świat
w całej rozciągłości cierpienia
zabił się

1 komentarz:

  1. Rafał (Hiskiasz)2 sierpnia 2012 22:59

    Strasznie to smutne jest. Zawsze kiedy słyszę takie rzeczy to pojawia się we mnie refleksja nad bezsensownością takiego kroku. Taka śmierć nic takiemu człowiekowi nie daje. Nie ukoi jego bólu, poniewaz dawcą życia i tym który może je odebrac jest tylko Bóg. Wirzę, że że Bóg równiez jest w stanie rozwiązać każdy nasz problem, choć czasami może nam się wydawać, że trwa to bardzo długo.

    OdpowiedzUsuń